Wiele osób myśli, że banki mają jeden, niezmienny sposób oceniania klientów, a niektóre pomysły na „poprawienie” zdolności kredytowej wydają się wręcz absurdalne. Przez błędne przekonania możesz niepotrzebnie utrudnić sobie drogę do kredytu albo, co gorsza, podjąć decyzje, które przyniosą Ci więcej szkody niż pożytku.
Zdolność kredytowa to najważniejszy czynnik decydujący o tym, czy bank udzieli Ci kredytu. Jednak sposób jej oceniania nie jest tak prosty, jak mogłoby się wydawać. Obalamy pięć najczęściej powtarzanych mitów!
1. Musisz brać drobne kredyty i chwilówki, żeby budować zdolność kredytową
Wiele osób uważa, że najlepszym sposobem na poprawienie zdolności kredytowej jest regularne zaciąganie drobnych pożyczek i ich szybka spłata. To błędne myślenie, które może przynieść więcej szkody niż pożytku.
Banki rzeczywiście sprawdzają historię kredytową w BIK (Biuro Informacji Kredytowej) i pozytywne wpisy mogą pomóc w budowaniu wiarygodności. Ale chwilówki to zupełnie inna historia. Firmy pożyczkowe nie działają na tych samych zasadach co banki, a korzystanie z ich usług może sygnalizować, że masz problemy finansowe. Co więcej, częste sięganie po drobne kredyty może obniżyć Twoją zdolność, bo bank uzna, że masz już spore zobowiązania, a kondycja Twojego budżetu nie jest najlepsza.
Jeśli zastanawiasz się, jaka jest Twoja zdolność kredytowa, skorzystaj z kalkulatora na stronie https://finanse.rankomat.pl/kalkulatory/kalkulator-zdolnosci-kredytowej/. Po wpisaniu kilku danych otrzymasz wyliczenia, które będą punktem wyjścia zanim zdecydujesz, o jaką kwotę kredytu wnioskować.
2. Każdy bank liczy zdolność kredytową tak samo
Nie ma jednego, uniwersalnego wzoru na zdolność kredytową, który stosują wszystkie banki. Każda instytucja ma własny system oceny klientów i nie zawsze te same osoby otrzymają taki sam wynik w różnych bankach.
Co może się różnić w kontekście wyliczeń? Przede wszystkim:
- podejście do różnych źródeł dochodu,
- sposób oceny wydatków gospodarstwa domowego,
- uwzględnianie dodatkowych zobowiązań, takich jak karty kredytowe i limity na koncie.
Jeśli jeden bank odrzuci Twój wniosek, nie oznacza to, że inny zrobi to samo. Warto sprawdzić oferty kilku instytucji i nie zakładać z góry, że wszędzie obowiązują te same zasady.
Podczas oceny każdego kredytobiorcy banki analizują ryzyko kredytowe. Na stronie https://finanse.rankomat.pl/poradniki/ryzyko-kredytowe-czym-jest/ sprawdzisz, czym ono jest i jaki ma wpływ na wnioski kredytowe.
3. Masz dzieci i żonę/męża? Weź rozwód, żeby mieć lepszą zdolność kredytową
Brzmi absurdalnie? A jednak ten mit krąży od lat i niektórzy naprawdę uważają, że formalne rozstanie może pomóc w uzyskaniu kredytu. Prawda jest bardziej skomplikowana. Banki podczas analizy zdolności kredytowej biorą pod uwagę liczbę osób w gospodarstwie domowym, co oznacza, że większa rodzina to wyższe koszty utrzymania. Ale czy rozwód faktycznie pomoże? W większości przypadków nie. W końcu po rozwodzie rodzic nie przestaje być odpowiedzialny finansowo za rodzinę. Mąż czy żona mogą też zostać obciążenie alimentami na byłego partnera.
Poza tym banki patrzą na zdolność kredytową również przez pryzmat stabilności finansowej. Współkredytobiorca (np. małżonek) często podnosi zdolność, zwłaszcza jeśli ma dobre zarobki i stabilne zatrudnienie. Jeśli z kolei jest odwrotnie, nie ma zarobków i ma np. złą historię kredytową, można rozważyć np. zastosowanie rozdzielności majątkowej.
Pamiętaj, aby podczas składania wniosku kredytowego nigdy nie zatajać informacji o tym, że masz dzieci. Za składanie fałszywych oświadczeń grozi odpowiedzialność karna.
4. Nie będziesz mieć zdolności kredytowej, jeśli nie masz umowy o pracę na czas nieokreślony
Umowa o pracę na czas nieokreślony rzeczywiście może być atutem w oczach banku, ale nie jest jedynym sposobem na uzyskanie kredytu. Banki obecnie bez problemu akceptują inne źródła dochodu, jeśli są one stabilne.
Osoby pracujące na umowie zlecenia, umowie o dzieło czy prowadzące własną działalność gospodarczą mogą otrzymać kredyt, jeśli ich dochody są regularne i wystarczająco wysokie.
5. Branża, w której pracujesz, nie ma znaczenia. Liczą się dochody
To jeden z mitów, który może mocno zaskoczyć. Oczywiście banki analizują Twoje dochody, ale równie ważne jest to, w jakiej branży pracujesz.
Stabilność zatrudnienia i perspektywy danej profesji mają duże znaczenie. Jeśli pracujesz w branży uznawanej za ryzykowną – np. w sektorze, który często przechodzi kryzysy (hotelarstwo, gastronomia, turystyka) – bank może ocenić Twoją zdolność kredytową mniej korzystnie, nawet jeśli dochody są wysokie. Z drugiej strony osoby pracujące w stabilnych sektorach, takich jak medycyna czy finanse, mogą otrzymać lepsze warunki kredytowe. Dodatkowo, jeśli Twoja firma działa w branży, która dopiero się rozwija, analitycy mogą uznać, że istnieje większe ryzyko utraty dochodów. W efekcie otrzymasz odmowną decyzję.
Na zdolność kredytową wpływa skomplikowany proces oceny finansowej, który różni się w zależności od banku. Popularne mity mogą prowadzić potencjalnych kredytobiorców do błędnych decyzji – branie chwilówek nie pomoże w budowaniu zdolności, rozwód niekoniecznie poprawi Twoją sytuację finansową, a stabilne zatrudnienie nie zawsze oznacza wyłącznie umowę o pracę. Dobrze więc mieć świadomość tego, jak wyglądają realia.