PASMO AUTORSKIE

Czas DJ-ów

piątki 15.00 – 18.00

Czas DJ-ów, czyli czas który DJ okazuje słuchaczom i zaproszonym gościom, w tym oczywiście DJ-om. Muzyka polska i z całego świata. Nie zamykam się na jeden nurt, po mojej audycji można się spodziewać praktycznie wszystkiego.

Audycję współtworzą Ewelina Kamińska, Karol Michalak, Norbert Adamczyk, i Małgorzata Kieliszczyk jako kącik CZAS DJ-ÓW MEANDRACH ŻYCIA


Diabelstwo On Air

Sobota 11:30 - 14:00

Tematyka audycji oscyluje wokół moich pasji, dobrej muzyki, kultury, moich marzeń. Nie zabraknie gości, którzy inspirują!


O mnie…

Fotograf, Redaktor Naczelna. Dusza animistyczna, podążająca własnymi ścieżkami. Tańczę tak, jak mi w duszy gra. Czasami charakterna, czasami potulna.


Do innego świata

niedziela, godz. 10:00 – 13.00

Słowem, muzyką, odczuwaniem wszystkimi zmysłami można tworzyć nowe światy, inspirować, dawać, brać…

Każdy tworzy własny świat i ma coś do dania innym. Wystarczy to znaleźć. Lubimy szukać niezwykłości w zwykłym. Co nam w duszy zagra, bo przecież wszystko ma swój rytm i jest muzyką.

Poszukajmy razem niezwykłości w zwykłym.

Zapraszamy 🙂

Agnieszka i Paweł Zemła

 

Eurodance

Sobota 14.00 – 16.00

Od dzieciństwa lubię muzykę a szczególnie taneczną: Eurodisco, Italo oraz spacesynth. Dorastałem z hitami dyskotek lat ’80tych. Teraz dzielę się moją pasją – w autorskim programie Eurodance w radiu praga. Prezentuję w utwory w całości; miksy, maxi single, covery i remiksy wielu przebojów. Informacje na temat karier i biografie wykonawców.

Odcienie Art Rocka

PIĄTEK 18.00 – 20.00

 

 

„Odcienie art rocka” to audycja pokazująca różne odcienie i barwy szeroko pojętego rocka progresywnego. To przepastny ocean różnych dźwięków, którymi możemy się zachwycać oraz wykonawców pochodzących z różnych zakątków świata. Znajdziemy w niej artystów dopiero co debiutujących, a także uznanych i działających na rynku muzycznym od wielu, wielu lat.
Prowadzący: Zbigniew Banasiak
odcienieartrocka@radiopraga.pl

Muzyka nocnych marków

od poniedziałku do piątku od 0:30 do 5:00

Jesteś nocnym markiem? Najlepiej czujesz się nocą? Odpoczywasz przy dźwiękach muzyki mrocznej, a stęchlizna rodem ze starej piwnicy nie jest Tobie straszna? Świetnie!

Mamy propozycję dla Ciebie – Muzyka Nocnych Marków!

Przygotowaliśmy w naszym repertuarze najbardziej smakowite kąski! Nie zabraknie przy tym starego, old schoolowego grania!

 

Radiowid

Coniedzielna audycja „Radiowid” to kontynuacja tradycji RRI Radiowid, tworzona przez osoby pielęgnujące słowiańskie, europejskie i światowe tradycje, wierzenia i kulturę. Podcykle: Słowiańska i nie tylko Podróż Muzyczna, Etnofonograf, Muzyczna Mapa Jaremy i Trasbus. Prowadzi ekipa: DJ Vilcinescu, DJ Stront, DJ Pepe, DJ Diovis, DJ Ginia + gościnnie DJ Navald, DJ Lędzian, DJ Xenia i DJ Aminae.

Rozsypaniec

Wtorek 20.00- 22.00

Rozsypaniec to góra w Bieszczadach i festiwal, a w audycji to muza różnorodna,

wędrówka po stylach, gatunkach i latach, od elektordance po jazz, rock, muzykę świata, przypadkowo rozsypane płyty….

 

Grzegorz Benda 1954 - 2015

Dziś w nocy odszedł od nas Grzegorz Benda.

Człowiek o wielkim sercu, posiadacz wyrazistego charakteru, dziennikarz, mentor, pasjonat, nauczyciel,

ale przede wszystkim nasz przyjaciel, bez którego radiopraga.pl nie zaistniałoby.

Od ponad dwudziestu lat Grzegorz z konsekwencją realizował swoją radiową pasję, w szczególności promując i rozdając dobrą muzykę w „Rockowej 13”, która na naszej antenie pojawiła się półtora roku temu.

Ciężko jest znaleźć słowa opisujące ogrom straty która właśnie nas spotkała. Mamy nadzieję że gdzieś tam czeka na Ciebie wolne miejsce w ramówce. Spoczywaj w pokoju!


Redakcja

Piotra Szygalskiego wspomina Andrzej Rossa

28 marca zmarł nagle Piotr Szygalski, dziennikarz specjalizujący się w tematyce filmowej. Prowadził programy m.in. na antenie TVP 2, TVP Kultura, TVP HD, Rozgłośni Harcerskiej, Radia Wawa, Radia Praga; współpracował z „Playboyem”, „Machiną”, „Maximem” czy Wirtualną Polską. Żegnamy naszego przyjaciela.

 

To zawsze musiało być miejsce w pierwszych rzędach, nie ważne czy to był pokaz prasowy studenckiej etiudy czy galowa premiera z udziałem gwiazd. A niewielka wada wzroku była tu zapewne tylko pretekstem. Najmniejszy detal filmu miał przecież kluczowe znaczenia – kolor rękawiczek Ryana Goslinga w „Drive”, dyskretny grymas kobiety w duńskim dramacie psychologicznym czy szczegół architektoniczny w najnowszym Bondzie. Wszystko można było potem wykorzystać w wywiadzie, przekuć w smaczną anegdotkę w programie, a – przede wszystkimi – można było godzinami analizować w rozmowach.

 

Ale zanim powstała zapowiedź filmowa lub zarys wywiadu, w nieodłącznym notesie miękkim ołówkiem trzeba było zapisać jakiś szkic, czasem choćby jeden trop, czy przeczytaną właśnie myśl. Bo żadne zadane pytanie nie mogło być sztampowe, komentarz wtórny, a puenta banalna. Wszystkie zdania musiały lśnić. Sztampa to dla Szygala było największe tabu, a brak polotu w wywiadzie – niewybaczalny błąd. Każda fraza musiała mieć ten charakterystyczny sznyt, przemycać pythonowski żart – zawsze z lekko szelmowskim uśmiechem. Czy to na festiwalowej gali, przed telewizyjną kamerą, w radiowym studio, czy podczas kameralnego spotkania z twórcami.

 

Ta sama metodyczna pedanteria obowiązywała na festiwalach – wczesna pobudka, bo przecież seanse startowały z samego rana. Łyk kawy i można było rozpocząć filmowy maraton – dokumenty, fabuły, animacje. Klasyka, nowa fala, kino gatunkowe. Minimum trzy seanse dziennie. A wieczorem w festiwalowym klubie dopiero rozkręcało się życie, gęstniał tłum i „sytuacja robiła się baśniowa”. Zawsze można z kimś było przybić piątkę, skrzyżować polemiczne kopie, wbić celną szpilę i dokonać szybkiego przeglądu filmowych aktualności. Albo trwającej do rana filmoznawczo-towarzyskiej wiwisekcji, bo Szygal oglądał po prostu wszystko. A i w branży znał niemal wszystkich.

 

Czasu nie mogło też zabraknąć na codzienny rytuał. Gruntowna prasówka bez chodzenia na skróty – od „Wyborczej” po „Nasz Dziennik”, od „Przeglądu” po „Do rzeczy”, równo szły dzienniki i tygodniki wszelkiej maści, a na deser koniecznie „Przegląd sportowy”. Felietony, analizy, polemiki, Lis, Ziemkiewicz, Hartmann, Terlikowski – Szygal był medialnie wszystkożerny, w końcu, jak sam mawiał, porządny dziennikarz musi czytać wszystko. I koniecznie, żeby te wszystkie periodyki zawsze były pod ręką – kilka metrów sześciennych domowych archiwów (inspektor ppoż. dostałby zawału).

 

I nawet, gdy już trochę przestawał się wyrabiać na życiowych zakrętach, to nie zwalniał tempa. A dłuższe niż zwykle noce mniej marnował na sen, a bardziej wykorzystywał na nadrobienie prasowych zaległości, obejrzenie kolejnego serialu czy filmu. Choć powoli kolor tego filmu blakł, rwała się klisza.

 

No a potem jeszcze ten wredny wirus, wymuszający dystans między ludźmi. To było całkowicie sprzeczne z jego naturą. Ulubiony przez niego Przegląd Piosenki Aktorskiej odwołany. Kina zamknięte na głucho, bezterminowo zawieszone pokazy. Tego było już naprawdę za wiele…