Pisarka horrorów, bo nic innego pisać nie umie, a to zgodnie z tezą zawartą w piosence Czerwonych Gitar (cytat: jestem malarzem nieszczęśliwym, kłopoty mnie nękają wciąż, bo choćbym nie wiem co malował, spod pędzla mi wychodził słoń.). Cokolwiek Kałużyńska pisać zaczyna zawsze jej wychodzi horror, aczkolwiek nieszczęśliwa nie jest. Kiedyś usłyszała, że ma radiową urodę i wielce sobie te stwierdzenie chwali, bo odkąd pamięta radio kojarzyło jej się z czymś tajemniczym i magicznym.