Wałbrzyszanin. Migrant ekonomiczny lat 90-tych. Wieczny słoik. Za matki pierogi dałby się pokroić. Prawie wegetarianin. Daria, Kenia, góry, piłka nożna i praca z dziećmi to główne powody dla których wstaje z łóżka. Ojciec dwóch córek i dziadek.... już. Trener, przewodnik górski i terenowy. Freelancer.